Wielkanoc nad morzem, w górskim schronisku czy na egzotycznej wyspie – choć ofert na świąteczny wyjazd nie brakuje, większość Polaków spędzi nadchodzące dni w swoim rodzinnym domu. To okazja, by odpocząć i poświęcić czas rodzinie. Jednak są tematy, których dla dobra atmosfery przy świątecznym stole bezpieczniej nie poruszać.

„Zdrowych, spokojnych świąt…”. Te życzenia zyskują nowe znaczenie, kiedy przypomnimy sobie, jak wiele rodzinnych obiadów kończy się w najlepszym przypadku – zażartą dyskusją. Dla zachowania pozytywnego nastroju i serdecznych relacji przedstawiamy krótką listę tematów, z których warto zrezygnować.

  1. „Ja w Twoim wieku…”

Choć opowieści o młodości starszych pokoleń potrafią być fascynujące, nie oznacza to, że młodzi chcą postępować tak samo. Dotyczy to przede wszystkim decyzji o ślubie czy posiadaniu dzieci. Liczba małżeństw w Polsce sukcesywnie spada, a młodzi nie stają już tak chętnie na ślubnym kobiercu. Według danych GUS w 2016 roku „tak” powiedziało 193 tys. osób – to zaledwie 63 proc. liczby nowożeńców z 1980 roku. Zmienia się także wiek, w którym decydujemy się wziąć ślub. Obecnie kobiety najczęściej wychodzą za mąż w wieku 27 lat, a mężczyźni – 29 lat. Częste pytania ze strony rodziny raczej nie przyspieszą tej decyzji – mogą za to skutecznie zniechęcić młodych do dzielenia się informacjami na temat swojego życia prywatnego.

Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku pytań o powiększenie rodziny. To jeszcze bardziej drażliwa kwestia – jak pokazują badania prof. Dominiki Maison z Uniwersytetu Warszawskiego, Polacy chcą mieć dzieci, ale napotykają na liczne przeszkody. Najczęściej wymieniają brak wystarczającego wsparcia finansowego od państwa (43 proc.), drogie mieszkania i wysokie koszty utrzymania dzieci (po 33 proc.). Barierę mogą też stanowić problemy zdrowotne, o których niekoniecznie chcemy rozmawiać z dalszą rodziną. Tymczasem powtarzające się pytania o ślub, dzieci i życiowe plany potrafią skutecznie zepsuć świąteczny nastrój.

  1. Jak możesz na nich głosować?!

Jeśli wierzyć deklaracjom, Polacy nie interesują się życiem politycznym kraju – taki obraz naszych rodaków wyłania się z badań CBOS. Jednak osoby, którym zdarza się rozmawiać o polityce, najczęściej poruszają tę tematykę w rodzinnym gronie – przyznaje się do tego 63 proc. badanych. Można przypuszczać, że wiele z tych dyskusji toczy się przy świątecznym stole, kiedy mamy okazję porozmawiać z dawno niewidzianymi członkami rodziny. Wtedy często dają o sobie znać różnice – dotyczące nie tylko preferencji konkretnych partii, ale także kwestii gospodarczych czy światopoglądowych.

Co ma szansę stać się tegorocznym tematem dyskusji? Czarny i biały protest, plan wprowadzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych, reprywatyzacja – te tematy rozgrzewają opinię publiczną i mogą też skutecznie podgrzać atmosferę przy świątecznym stole. Tyle, że chyba nie o to chodziło, kiedy marzyliśmy o rodzinnych świętach.

  1. „Tobie to się powodzi…”

Do wrażliwych kwestii należy także status majątkowy. Jak pokazuje raport „Dojrzałość finansowa Polaków” przygotowany na zlecenie Nationale-Nederlanden, Polacy niezbyt chętnie rozmawiają z rodziną o swoich finansach. Choć połowie badanych zdarza się poruszać temat planowania wydatków, jedynie co trzeci wspomina kwestie związane z wysokością zarobków czy ubezpieczeniem na życie. Zaledwie co piąta osoba konsultuje z najbliższą rodziną sprawy związane z oszczędzaniem na emeryturę.

Można domyślać się, jakie są przyczyny niechęci do rozmowy na tematy finansowe. Wspomniane badanie wskazuje, że mniej niż połowa Polaków oszczędza na emeryturę. Część z nich zapewne zdaje sobie sprawę, że – według prognoz OECD – ich emerytura wyniesie zaledwie 38,6 proc. ostatniej pensji netto, co dla wielu osób stanowi istotny powód do zmartwień. Tematyka finansowa może zatem nie wzbudzić entuzjazmu podczas wielkanocnego śniadania. Kwestię zabezpieczenia swojej przyszłości warto natomiast omówić z najbliższymi przy mniej uroczystej okazji.

  1. Szlachetne zdrowie…

Sprawy finansowe nie są jednak dla nas najważniejsze. Respondenci badania CBOS deklarują, że ich zdaniem o wiele istotniejsza jest przede wszystkim rodzina (54 proc.) i zdrowie (38 proc.). Warto wykorzystać ten fakt podczas świątecznych rozmów i szczerze zapytać najbliższych o samopoczucie. Wiele jednak zależy od stopnia zażyłości i relacji, jaką mamy z danym członkiem rodziny. Co do zasady lepiej powstrzymać się od przywoływania listy przebytych chorób.

Nasza troska o zdrowie nie powinna jednak ograniczać się tylko do narzekania na jego stan i czas oczekiwania na wizytę do specjalisty. Dbanie o aktywność fizyczną jest możliwe również w święta. Po rodzinnym obiedzie warto udać się na wspólny spacer do parku czy lasu. To okazja do oderwania się od stołu i odetchnięcia od codziennych trosk. Najważniejsze, by chęć uniknięcia konfliktu w dyskusji nie odebrała nam radości z rodzinnego spotkania – święta powinny być przecież czasem relaksu i cieszenia się z chwil z najbliższymi.


Materiał partnera zewnętrznego